Środowisko w jakim żyjemy i w dużej mierze dieta mają ogromny wpływ na wygląd naszej skóry. Coraz częściej słyszy się o AZS czyli atopowym zapaleniu skóry. Na szczęście na rynku pojawia się coraz więcej specjalistycznych produktów, które pozwalają nam skutecznie walczyć z różnego rodzaju problemami skórnymi. Seria ATOPIS przeznaczona jest właśnie dla osób borykających się z problemem AZS bądź przesuszoną skórą twarzy i ciała. Produkty te miałam możliwość przetestować dzięki portalowi zblogowani.pl 

Mam cerę mieszaną w kierunku do suchej dlatego stwierdziłam, że produkty te będą dla mnie odpowiednie. Lubię też łagodne żele do mycia twarzy. Jak więc wypadł ten duet ?

Producent pisze, że zarówno żel jak i krem posiadają delikatną formułę, nie zawierają substancji drażniących, zapachowych ani barwników. Mają pH 5,5 a ich główne skladniki to organiczny olej konopny, ekstrakt z korzenia lukrecji, gliceryna, panthenol oraz witamina E.

ŻEL ma za zadanie delikatnie oczyszczać skórę i w zasadzie spełnia swoją rolę. Nie za bardzo podoba mi się jego konsystencja. Jest jakby śliski, przypomina kisiel i spływa z dłoni. Dlatego ja najpierw pienię go a potem nakładam na twarz. Tak jest znacznie wygodniej. Nie wyczuwam żadnego zapachu, żel jest wydajny. Lubię stosować go zarówno do mycia twarzy jak i ciała. Nie nawilża, ale też nie podrażnie i nie wysusza skóry. Łatwo wydobywa się go z tubki, na pewno zużyję do końca.

Z kolei krem jest gęsty  ardzo treściwy. Dobrze się go wydobywa, opakowanie jest higieniczne. Niestety dla mnie jego aplikacja nie jest przyjemna, mocno czuję go na twarzy. Rozsmarowuje się go ciężko i tworzy białą smugę a dopiero potem się wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy za co ma u mnie plusika. Kiedy już przebrniemy przez ten etap jest calkiem dobrze. Skóra pozostaje bardzo miękka i dobrze nawilżona. Dobrze radzi sbie z moimi suchymi skórkami na czole i nosie. Na pewno nie zaliczę go do kremów lekkich dlatego wolę stosować go na noc i na ciało. Na dzień stawiam na coś znaczne lżejszego. Poza tym myślę, że dobrze spełnia swoje zadanie, widzę że skóra jest lepiej nawilzona.

Oba kosmetyki nie zachwyciły mnie konsystencją, jednak ich działanie jest całkiem dobre co spowodowało, że często po nie sięgam. A Wy znacie produkty NovaClear?

Pozdrawiam,

Kinga 🙂

ZAPISZ SIĘ BY OTRZYMYWAĆ INFORMACJE O NOWYCH WPISACH

Tak jak i Ty nie lubię spamu więc możesz być spokojna/y 😉

Dziękuję Za Zapis !