Hej! Dzisiaj temat zdrowia, diety i racjonalnego odchudzania.
Moda na bycie fit od kilku lat zawitała na dobre. Wszyscy chcą jeść
zdrowo, coraz więcej osób stara się żyć aktywnie, kupujemy
coraz więcej ekologicznych rzeczy. Według mnie jest to całkiem
okej, ale pamiętajmy, że wszystko należy robić z umiarem.
Zapewne większość z Was przynajmniej raz w życiu była
na diecie, bądź starała się ograniczyć spożycie poszczególnych
produktów. Mi zdarzało się to kilkakrotnie. Być może nie
potrzebuję jakoś drastycznie schudnąć, jednak z roku na
rok zauważałam delikatny wzrost wagi. Przy moim wzroście
niemal każdy kilogram jest zauważalny. Zazwyczaj jednak
jakieś diety udawało mi się utrzymywać góra tydzień.
Często powodem ich przerwania był po prostu brak
pomysłów na posiłki. Nie chciało mi się za każdym razem
liczyć kalorii i cały czas myśleć tylko o gotowaniu.
Zdecydowałam się w końcu na wizytę u dietetyka.
Wybrałam Panią dietetyk Elżbietę Olearczyk, która
swój gabinet ma w Limanowej. Powiem szczerze, że przed
pierwszą wizytą trochę się stresowałam. Zdawałam sobie
sprawę, że tu i tam tej tkanki tłuszczowej jest po prostu
za dużo i najbardziej „bałam” się wyników z analizatora,
który dokładnie mierzy nasz skład ciała.
_____________________________
PIERWSZA WIZYTA
Na pierwszym spotkaniu przeprowadzany jest dokładny
wywiad no i oczywiście wykonywane są pomiary. Jak się
okazało najgorszy wynik (aż 8 w skali 1-9! ) dotyczył tłuszczu
wisceralnego, czyli tego którego gołym okiem nie widać, a jest
on dla nas najbardziej niebezpieczny. Zlokalizowany w okolicy narządów
wewnętrzych, jest częstą przyczyną cukrzycy typu 2 czy też chorób
układy krążenia. Pozostałe wyniki również mnie nie zadowalały.
Tym bardziej cieszyłam się, że w końcu swą dietę poleciłam
profesjonalistce. Pani dietetyk dokładnie wypytała mnie co lubię,
a co niekoniecznie mi smakuje. Dzięki temu dieta, którą dla mnie
opracowała była dla mnie smaczna i nie musiałam się zmuszać
aby coś zjeść. Co więcej ani raz nie czułam głodu! Posiłki
są tak skomponowane, że po prostu nie ma możliwości, aby
go poczuć. Jeśli chodzi o samą dietę to przepisy są bardzo proste
i łatwe do wykonania. Co więcej, Pani Ela dba, aby nie były one
jakimś wielkim obciążeniem dla naszego portfela. Taka dieta
wcale nie jest droga! Bardzo mnie to ucieszyło!
Jedzenie jest różnorodne, nie jemy przez tydzień tego samego
( a znam takie diety ). Obiady często jadali również domownicy i co
 więcej wszystko im smakowało. Z Panią dietetyk uznałyśmy, że najlepsza
 dla mnie będzie dieta, która pozwoli mi na zrzucenie 1 kg tygodniowo.
Pełna nadziei i bardzo zadowolona opuściłam gabinet.
__________________________________
WIZYTA KONTROLNA
Wizyta kontrolna miała miejsce niecałe 2 tygodnie później.
Czy udało mi się schudnąć? Oczywiście! I nie wymagało
to wcale jakiegoś dużego wysiłku. Na wadze straciłam wprawdzie
tylko 1,5 kg ( teraz już 2,5 ), ale poprawiły się moje wyniki.
Po niespełna 2 tygodniach mój poziom tłuszczu wisceralnego
spadł z poziomu 8 na 6. Co więcej, samego czystego tłuszczu
zniknęło 2,5 kg! Za to przybyło mi około 1 kg mięśni ( zapewne
za sprawą siłowni). Poprawiła się również procentowa zawartość
tłuszczu w ciele i spadło BMI. Ogólnie czuję się „lżejsza”
a takie wyniki tylko mnie zmotywowały do dalszego działania.
PS. Dietę stricte utrzymywałam tylko przez pierwszy tydzień,
w kolejnym było za dużo spotkań ze znajomymi, grille itp. 🙂
Tym bardziej byłam zdumiona wynikami!!! Teraz idąc na grilla
zabieram ze sobą kurczaka i warzywa 🙂 Nie mogę doczekać się
już kolejnej wizyty i kolejnego jadłospisu!
Poniżej kilka zdjęć przykładowych posiłków.
ŚNIADANIA: przeczuciłam się na wafle ryżowe, z dodatkami smakują
świetnie!
DRUGIE ŚNIADANIA: tutaj głównie jem owoce ( same lub z jogurtem
naturalnym)
OBIADY: są na prawdę bardzo różnorodne! makarony razowe, ryże, zupy czy grillowane chude mięso lub ryby. Pycha!
PODWIECZORKI I KOLACJE: Byłam na tyle najedzona, że podwieczorki jadłam sporadycznie. Na kolację jem głównie kanapki z waflami ryżowymi i różnymi dodatkami ( filet drobiowy, warzywa, ser twarogowy, tuńczyk itp. )
____________________________________
Pamiętajmy, aby odchudzać się RACJONALNIE! To pozwoli
na na uzyskanie wymarzonej sylwetki bez efektu jo-jo, a także
bez żadnych szkód dla naszego zdrowia. Warto oddać się
w ręce eksperta w tej dziedzinie. Będzie nam wtedy o wiele
łatwiej. Kolejne wizyty kontrolne motywują, a uzyskane wyniki
jeszcze bardziej! Nie zapominajcie, że dieta to połowa sukcesu.
Drugie 50% to ruch!  Warto chociaż
pobiegać, a gwarantuję, że będziecie czuć się o wiele lepiej 🙂
Jeżeli jesteście z okolic Limanowej, to ze szczerym sercem
mogę polecić dietetyk Panią Elżbietę Olearczyk!
Tutaj możecie zapoznać się z jej ofertą: KLIK!
Czy ktoś z Was korzystał z usług dietetyków?
Jeśli tak to jakie są Wasze odczucia?
A może macie jakieś podpowiedzi jak dbać
o zdrowie i smukłą sylwetkę? 🙂
POZDRAWIAM,
Kinga !
[Głosów:0    Średnia:0/5]