Hej hej! Mogłoby się wydawać, że dzisiaj post typowo dla mamusiek, Nic bardziej mylnego, będzie on przydatny też dla tych którzy szukają pomysłów na prezent dla przyszłej mamy czy dziecka. Tak więc startujemy z listą gadżetów które u nas sprawdziły się w 100%

Na pierwszy ogień kubek chłodzący 55stopni. Pokochałam go odkąd muszę przyrządzać mleko modyfikowane mojej córce. Używa się go bardzo prosto, niezastąpiony i jedyny w swoim rodzaju. Pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu, nie musimy czekać aż woda osiągnie optymalną temperaturę. Wystarczy zaledwie 60 sekund Jego recenzję znajdziecie TUTAJ

Kolejna bardzo przydatna rzecz to suszarka na naczynia dla dzieci marki BOON. Pięknie wygląda i świetnie spełnia swoją rolę. Butelki, talerzyki czy miseczki nie wędrują po całej kuchni. Ja osobiście jestem z tego gadżetu bardzo zadowolona i korzystam cały czas.

Kolejny niezastąpiony jak dla mnie gadżet to podgrzewacz. W nocy znacznie ułatwia podanie maluchowi mleka. Nie musimy gotować i następnie chłodzić wody. Zawsze mam ustawioną optymalną temperaturę, dodaję jedynie mleko modyfikowane i gotowe. Kiedy córka postanowiła odstawić pierś używam go co noc 🙂

Natstępny mój must have to torba do wózka/ na wyjścia. Początkowo miałam zamówić torbę Skip Hop, ale gdy zaczęłam używać tej z Musteli stwierdziłam, że w zupełności mi wystarcza. Dodam, że kupowałam ją w zestawie z kosmetykami, nie mam pojęcia czy jest dostępna gdzieś oddzielnie. Jest pojemna, w środku wyścielona wodoodpornym materiałem. Mieszczę w niej wszystkie potrzebne rzeczy dla Mai a nawet mój portfel. Towarzyszy nam na dłuższym spacerze czy wyjeździe na zakupy. Bardzo przydatna.

Kolejne rzeczy to gadżety, które polubiła moja córka. Zaczynamy od karuzeli do łóżeczka. My w prezencie dostaliśmy karuzelę Smiki, którą mogę w 100% polecić. Ma piękne pastelowe kolory, zabawki na prawdę ciekawią moją córkę. Do tego melodyjka jest nienachalna, przyjemna. Maja z ciekawością na nią spoglądała od ok. 2 miesiąca życia i zostało jej tak do dzisiaj.

Pozostając w temacie łóżeczka nie mogło w nim zabraknąć ochraniacza. Ja wybrałam modułowy złożony z kilku poduszek. Ładnie wygląda (chociaż to kwestia upodobań) i chroni dziecko przed uderzeniami o szczebelki. Maja polubiła podusię w gwiazdki, często próbowała je złapać 😛 Poduszki mają ściągane poszewki także łatwo zadbać o ich czystość. Jak Wam się podoba takie rozwiązanie?

Następna rzecz to kocyk firmy Colorstories. Szukałam koca na cieplejsze dni i wybór padł na koc bambusowo-bawełniany. Jest bardzo miękki, nie odkształca się w praniu i nie traci koloru. Od początku bardzo się z nim polubiłyśmy. Tak, tak, sama czasem się nim okrywam 🙂 Producent pisze, że włókna zapewniają odpowiednią termoregualcję, a produkt jest hypoalergiczny. I tutaj wszystko się zgadza. Nasz kolor to morelka 🙂

Ostatnia rzecz to ręcznie wykonane zabawki. Tę akurat Maja dostała w prezencie i polubiła w błyskawicznym tempie. Ja uwielbiam wszystko co handmade więc też jestem na tak. Mamy też drewniany gryzaczek ktory również świetnie się sprawdza. Zabawki tego typu według mnie są przepiękne!

To tyle jeśli chodzi o rzeczy które towarzyszą nam każdego dnia. A jakie są wasze pozycje must have? Polecacie coś czego nie znam?

_________________________________________________

Pozdrawiam,

Kinga 🙂