Hej! Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję ostatnio mojej ulubionej maski do włosów Kallos Placenta.

Produkt ten odkryłam dzięki recenzji Mallene  za co bardzo jej dziękuję 🙂
Od producenta: 
Krem z wyciągiem z łożysk roślinnych jest specjalnym kremem bogatym w białka, aminokwasy i witaminy. Dzięki specjalnemu składowi włosy stają się mocne i łatwe w pielęgnacji. Jest polecany szczególnie do włosów rozjaśnionych oraz suchych i łamliwych.
Opakowanie: to poręczny słoiczek o pojemności 275 ml ( są też większe ). Dzięki temu, że  nie zajmuje dużo
 miejsca świetnie nadaje się na wakacyjne wyjazdy. 
Konsystencja: maska jest gęsta i treściwa. Nie spływa z włosów. Dodatkowo jest bardzo wydajna, już niewielka 
ilość pozwala na pokrycie całych włosów. Doskonale się rozprowadza.
Cena: ok 7 zł / 275 ml
Działanie: Na moich rozjaśnianych włosach sprawdza się genialnie. Stosowałam ją zarówno jako maskę pod czepek i trzymałam ok 30 min, ale  działa dobrze nawet kiedy nie mam czasu i na włosach trzymam ją dosłownie 3 min. Już podczas spłukiwania czuć, że włosy są wygładzone. Dodam, że bez odżywki moje włosy ciężko się rozczesują, ale po użyciu tego produktu nie mam z tym problemu. Nieśmiało śmiem twierdzić, że po jej stosowaniu włosy są w lepszej kondycji – nie łamią się tak jak kiedyś, są bardziej nawilżone i miękkie . Maskę stosuję od miesiąca, praktycznie podczas każdego mycia włosów.
Zapach mi akurat nie przeszkadza, ale  ciężko mi go określić. Na włosach i tak nie utrzymuje się długo.
Skład i ocenę możecie podglądnąć na wizażu
Maska zapewne nie każdemu będzie odpowiadać, ale jeśli farbujecie włosy i chcecie porządnego nawilżenia to polecam,
 za taką cenę warto wypróbować.
 Dodam jeszcze, że maskę tą polubiłam bardziej niż jej siostrę Latte. Po stosowaniu Placenty widzę
większą poprawę kondycji moich włosów. Produkt ten z pewnością kupię jeszcze nie jeden raz.
Problem może być jedynie z dostępnością. Ja na szczęście znalazłam ją w drogerii „Kosmyk”  gdzie można kupić 
chyba wszystkie maski firmy Kallos 🙂
A jakie są Wasze ulubione maski bądź odżywki do włosów ?
Pozdrawiam,
Kinga 🙂

ZAPISZ SIĘ BY OTRZYMYWAĆ INFORMACJE O NOWYCH WPISACH

Tak jak i Ty nie lubię spamu więc możesz być spokojna/y 😉

Dziękuję Za Zapis !