Witajcie! dzisiejszy post powstał spontanicznie. Karmiąc córkę przypomniałam sobie jak niewiele opinii  można znaleźć na temat krzesełka Keter Multidine. Postanowiłam napisać o nim kilka słów, zwłaszcza, że warto je wziąć pod uwagę podczas poszukiwań tego idealnego.

Dlaczego zdecydowałam się na ten model i czym kierowałam się przy wyborze?

Zależało mi na tym by krzesełko posiadało kilka cech, mianowicie: było lekkie, zajmowało niewiele miejsca i łatwo się czyściło. Jak się okazało Keter Multidine ma wszystkie te cechy a dodatkowo wygląda bardzo elegancko. Jego montaż jest banalnie prosty i zajmuje kilka minut. Po złożeniu krzesełko jest stabilne, dziecko na pewno nie jest w stanie się z nim przewrócić. Posiada również pięciopunktowe pasy z których korzystamy w zasadzie od niedawna. Pasy są koloru białego, niektórzy narzekają na ten właśnie aspekt twierdząc, że szybko się brudzą. U nas po prostu najpierw zapinamy córkę a następnie zakladamy śliniak. Problem rozwiązany. Zdarzyło mi się też, że córka jadła posiłek bez śliniaka i pobrudziła pasy, na szczęscie bardzo łatwo się je czyści, wszelkie zabrudzenia zniknęły po przetarciu wodą z płynem do naczyń. Dodam, że bardzo łatwo się je reguluje. Siedzisko jest plastikowe, posiada dodatkową wkładkę dla mniejszych dzieci. Jest ona hmmmm… elastyczna, miękka? Trodno mi to opisać 😛 W każdym razie wydaje się być wygodna. Do krzesełka dołączona jest również nakładka na tackę, jednak córka szybko zauważyła że łatwo ją zrzucić. Dlatego też przed lub w trakcie posiłku zawsze ląduje na podłodze. Jak dla mnie jej mocowanie powinno być stabilniejsze by dziecko nie mogło tak łatwo nią manewrować 🙂

Samą tackę możemy całkowice odpiąc, opcja ta na pewno będzie przydatna przy starszym dziecku. Można wtedy krzesełko przystawić bezpośrednio do stołu. Co ciekawe tackę możemy montować w trzech odległościach od siedziska, tak więc większe dziecko zmieści się tam bez problemu 🙂 Nóżki wpinane są na „klik”, co ciekawe krzesełko można później przeobrazić w krzesło dla starszaka. Skracamy tylko nóżki i całkowicie demontujemy tackę.

Dodatkowym atutem jest to, że krzesełko keter multidine po złożeniu zajmuje niewiele miejsca i do tego jest lekkie. Dzięki temu łatwo je np. zabrać w podróż. Jego Waga jest na tyle niska, że ja trzymając w jednej ręce córkę (10kg) jestem w stanie przenieść je z salonu do kuchni. Z tyłu mamy poręczny uchwyt do przenoszenia. Kolejny plus to łatwość czyszczenia. Wystarczy przetrzeć  je wilgotną szmatką i gotowe. Nie ma żadnych zakamarków w których może gromadzić się brud, żadnej tapicerki która może się poplamić czy przetrzeć.

Zdjęcie powyżej pokazuje gdzie można schować nóżki od krzesełka. Co więcej krzesełko możemy również przymocować bezpośrednio do krzesła. Osobiście z tej opcji jeszcze nie korzystałam, może kiedyś wypróbujemy.

Według mnie krzesełko jak na tyle możliwości cenowo jest bardzo atrakcyjne. Koszt to ok 190 zł i w tej cenie ciężko znaleźć coś lepszego. Rozważaliśmy też krzesełko z Ikei jednak Multidine ma więcej atutów i osobiście bardziej podoba mi się wizualnie. Korzystamy z niego już ok 4 miesiące i póki co jest w stanie idealnym, nie zauważam praktycznie żadnych minusów. Polecam Keter Multidine w 100%.

 

Pozdrawiam,

[Głosów:3    Średnia:3.7/5]