Hej! Dzisiaj będzie o tuszu do rzęs, który jakieś dwa miesiące temu stał się moim ulubieńcem. Od bardzo dawna ciągle wracałam do tuszu Loreal Million Lashes, ale w końcu chciałam przetestować coś innego. Zupełnie przez przypadek i za śmieszną kwotę w moje ręce wpadł dzisiejszy bohater. Jak się okazuje tusze z niskiej półki cenowej jak dla mnie są wystarczające i na moich rzęsach  dają całkiem fajny efekt. Opakowanie w żółtym kolorze rzuca się w oczy i w kosmetyczce na pewno nie zginie:) Tusz ma sylikonową szczoteczkę, a ja właśnie takie lubię najbardziej. Moje rzęsy są krótkie i niezbyt gęste. Po nałożeniu dwóch warstw efekt w zupełności mi wystarcza. Rzęsy są wydłużone i pogrubione. W ciągu dnia nie osypuje się. Szkoda tylko, że nie jest wodoodporny, ale za taką cenę mogę mu to wybaczyć 🙂 Ja pogodziłam się z myślą że nigdy nie będę mieć firanki pięknych rzęs , a tusz Lovey spełnia moje wymagania.Jego cena to ok 8- 9 zł.  Polecam wypróbować ten produkt,  być może i Wam przypadnie on do gustu.

Pozdrawiam,
Kinga 😉

ZAPISZ SIĘ BY OTRZYMYWAĆ INFORMACJE O NOWYCH WPISACH

Tak jak i Ty nie lubię spamu więc możesz być spokojna/y 😉

Dziękuję Za Zapis !