Marka Lumene nigdy dotąd nie była mi znana. Jakoś nie było mi po drodze z zakupem ich kosmetyków. Po konferencji SeeBloggers miałam możliwość przetestowania trzech produktów Lumene. Bardzo bliska jest mi filozofia marki, zaciekawło mnie ich podejście do pielęgnacji, a także najnowsza linia kosmetyków.

Dzisiaj krótkie podsumowanie produktów, zużyłam ich większą połowę więc mam już wyrbione zdanie na ich temat. W pielęgnacji dla mnie najważniejsze jest to, jak wygląda moja cera po dłuższym stosowaniu produktów, czyli po prostu czy dany kosmetyk mi służy czy też nie. 

Maseczka oczyszczająco-detoksująca ma za zadanie wygładzać, odświeżać oraz chronić przed wolnymi rodnikami. Producent pisze, że maceczka zawiera aż 97% składników pochodzenia naturalnego. Maska wchodzi w skład serii SISU, która zawiera ekstrakty z kory arktycznej sosn, sęków świetu oraz czarnej jagody. Maseczka Deep Clean Purifying Mask chroni naszą cerę przed zanieczyszczeniami. Maseczka ma kremową konsystencję i zawiera bardzo drobne drobinki. Dobrze się rozprowadza, pozostawia cerę bardzo gładką i nawilzoną. Polubłyśmy się!

Krem Intense Hydration jak sama nazwa wskazuje ma za zadanie dogłębnie nawilżyc naszą cerę. Pamiętajcie, że każdy roodzaj skóry potrzebuje nawilżenia, nawet ta przetłuszczająca się. Obietnice producenta są tutaj spełnione w 100%. Twarz wygląda promiennie i zdrowo. Krem wchłania się natychmiastowo, nie pozostawia żadnej lepkiej warstwy. Dodatkowo przepięknie pachnie więc jego stosowanie to sama przyjemność 🙂

Z kolei krem na noc z serii Valo jest nieco bardziej treściwy i wchłania się nieco dłużej. Zawiera witaminę C oraz ekstrakt z arktycznej maliny moroszki. Krem oprócz odżywienia skóry wspomaga jej odnowę komórkową i dodaje naturalnego blasku. Moja cera się z nim polubiła, rano jest wypoczęta i dobrze odżywiona. Aha, i do tego ten zapach – rewelacja, aż chce się go ciągle czuć.

Kosmetyki lumene zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie, a tyle że z chęcią nabędę pełnowymiarowe opakowania. Służą bardzo dobrze mojej cerze, uwielbiam je za cudowny zapach. Twarz wygląda na zdrowszą, nie wysakuje mi aż tylu „nieprzyjaciół” 😛 Co więcej produkty prezentują się bardzo ładnie na toaletce, taka uwaga dla sroczek 🙂

A Wy znacie markę Lumene i jej produkty? Co najbardziej Was zainteresowało?

_______________________________________

Pozdrawiam,

Kinga 🙂