Hej ! Mamy już lipiec, w końcu wymarzone wakacje 🙂 Udało mi się kilka dni temu zdobyć tytuł licencjata więc teraz oddaję się błogiemu lenistwu 🙂 
Przechodząc do posta, dzisiaj mam dla Was kilka ulubionych kosmetyków po które sięgałam praktycznie codziennie w czerwcu. 
A moimi ulubieńcami stali się :
 Codziennej pielęgnacji twarzy nie wyobrażam sobie bez dobrego żelu do mycia. Pod tym względem znalazłam swój ideał – kolagenowy żel do mycia twarzy LAGENKO. Nie wysusza, nie uczula i bardzo fajnie się pieni. Jest meeeega wydajny, używam go codziennie od połowy kwietnia i zostało jeszcze sporo. 
Tonik marki Melisa odkryłam zupełnie przypadkiem, kiedy potrzebowałam czegoś na „już”. Za niecałe 6 zł to na prawdę świetny produkt, lepszy od pozostałych drogeryjnych kolegów, a przy tym conajmniej dwukrotnie droższych. Polecam ! 
Krem pod oczy Noni Care to kolejny, tani a skuteczny produkt. Idealnie nawilża okolice oczu i ma przyjemny zapach.
 Moje włosy z kolei pokochały odżywkę al Latte… ma piękny, słodki zapach i idealną konsystencję. Włosy świetnie się po  niej układają i są bardzo gładkie. Z kolei jedwab od Green Pharmacy świetnie sprawdził się przy zabezpieczaniu końcówek i nadawaniu połysku włosom. Z pewnością kupię kolejne opakowanie.
W pielęgnacji ciała moim ulubieńcem stał się olejek do kąpieli Pat&Rub. Doskonale nawilża i pielęgnuje skórę a dodatkowo cudownie pachnie. Miałam jeszcze olejek do ciała z tej serii i połączenie tych dwóch to było mistrzostwo świata ! 🙂 Jeśli chodzi o peelingi do ciała to bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie marka Yasumi. Kosmetyki tej firmy to dla mnie nowość i wiem że chcę więcej ! Peeling idealnie złuszcza naskórek a skóra po zastosowaniu jest jedwabiście gładka… Żaden peeling wcześniej nie pozostawiał uczucia tak gładkiej skóry. 
Z kolei na paznokciach czesto gościł u mnie piasek z GR który pokazywałam tutaj. Na zmianę z nim moje paznokcie 
zdobił nudziak od Lovely. 
Z kosmetyków kolorowych moje serce całkowicie skradł bronzer the Balm! Idealny kolor i pigmentacja. Trzeba nakładać go z umiarem bo dość łatwo można przesadzić. Dodatkowo puder matujący z Rimmela w gorące dni to u mnie konieczność. Wg mnie bardzo dobry, długo utrzymuje się na twarzy.
Mam nadzieję że dotrwaliście do końca 🙂
Używacie coś z powyższych kosmetyków? Jak spisują się u Was ?
I jeszcze jedno pytanie – kto ze mną zaczyna wakacje ??? 🙂


Pozdrawiam,
Kinga 🙂

ZAPISZ SIĘ BY OTRZYMYWAĆ INFORMACJE O NOWYCH WPISACH

Tak jak i Ty nie lubię spamu więc możesz być spokojna/y 😉

Dziękuję Za Zapis !